przesypuje słowa rabinów, winien śmierci" (Erubin 21b), z których wynika, że rabini, którzy Talmud tworzyli, byli innego zdania, a nawet uważali się za większą powagę, niż Tora, czyli Zakon, ale w tym wypadku przepis przez nas przytoczony odpowiada nawet wymaganiom, stawionym przez Bischoffa. Tu nie rabini mówią; tu mówi Miszna, czyli część Talmudu, mająca najwyższy autorytet prawny. — W oryginale wyraz "nieżyd" brzmi "nokhri", czyli "wróg\'\'. Strack w swym wydaniu oryginału i przekładu niemieckiego traktatów Miszny Sanhedryn-Makkoth, poświęconych prawu karnemu i procedurze sądowej (Sanhedrin-Makkoth, die Mischnatraktate ueber Strafrecht und Gerichtsverfahren, Lipsk 1910) wyraz "nokhri" ze str. 26* oryginału hebrajskiego oddaje przez "nieizraelita" na str. 33 przekładu niemieckiego. A więc wedle powyższego przepisu ludzie składają się z żydów i wrogów żydów, czyli wszystkich nieżydów. Mamy tu więc literę prawa, kłórej duch będzie przenikał wszystkie inne przepisy, poniżej przytoczone. — Żydzi wciąż narzekają na antysemityzm, ale tu mamy jaskrawy dowód antygoizmu ich ksiąg świątobliwych. Narzekają też na "patrjotyzm zoologiczny" u innych, tymczasem bronią żarliwie Talmudu, który wykazuje tu patrjotyzm stadny plemienia, wszystkich obcych literalnie wyjmującego z pod prawa. — Należy jeszcze zwrócić uwagę na to, że wedle owego przepisu pozostawia się kompetencji żyda uznać swe dziecko za zdolne lub niezdolne do życia i pozwala mu się wedle jego zdania niezdolne do życia poprostu zabić. Taką kompetencją nie rozporządza żadna komisja lekarska, nawet delegowana z ramienia jakiegokolwiek rządu państw ucywilizowanych. A przeto zalecanie Talmudu jako kodeksu świątobliwego i czcigodnego, obowiązującego
i nietykalnego, jest niezgodne z literą i z duchem naszych współczesnych prawodawstw. Przecież może się znaleźć żyd, który skorzysta z tego przepisu i będzie z sumieniem w porządku. To samo stosuje się do przepisu, który pozwala zabić każdego nieżyda, ot, jak bydlę. Może się również znaleźć żyd, który, roznamiętniwszy się w zatargu z nieżydem, sprzątnie go i będzie miał sumienie tak spokojne, jak po zarżnięciu wołu albo kury. Wszelkie przepisy prawne, religijne i religijno-prawne posiadają prócz wszelkich innych cech jeszcze cechę sugestji, stanowią dyrektywę nietylko prawną i moralną, ale także psychiczną, nastrojową. Rozumiemy teraz, dlaczego dawniej, nie mając innych sposobów zapobiegawczych, nakazywano Talmud palić. Dziś władze powinny usunąć go z dziedziny wychowania i szkolnictwa, a pozostawić dziedzinie badania naukowego. Talmud bowiem zawiera tu przepis, który dziś w stosunku do aryjskiego otocza jest wprost zbójecki. Przy znanej nerwowości, porywczości i zapalczywości żydowskiej przepis taki szczególnej nabiera grozy.
2) Żyd może goja bezkarnie zabić, a goj żyda nie może.
Jak pojmować wyrażenie o przelewie krwi? Jeżeli goj zabił goja lub zabił żyda, to odpowiada, a jeżeli żyd zabił goja, to nie odpowiada (Tosefta, Aboda Zara VIII, 5),
A więc następna co do wagi formacja Talmudu, idąca zaraz po Misznie, czyli Tosefta, zawiera przepis identyczny, w formie bezdyskusyjnego prawa, halakha, i w dodatku w ujęciu bezpośrednim: żyd nie odpowiada za zabicie nieżyda, gdy nieżyd odpowiada za zabicie nieżyda lub żyda.
3) Sąd nad zabójcą goja pozostawia się niebu.
Kto zabije goja, wolny jest od sądu ludzkiego, lecz sąd nad nim pozostawia się niebu (Mechilta Miszpatim do Exodusu XXI, 14).
Po Misznie i Tosefcie idzie jako autorytet Mechilta, czyli "reguła", "kanon". Zawiera objaśnienia do drugiej księgi Mojżeszowej. A więc trzecia formacja talmudyczna jest w tym wypadku co do litery i ducha przepisu identyczna z dwiema poprzedniemi. Wedle Mechilty żyd nie odpowiada wobec żadnego sądu ludzkiego za zabicie nieżyda; tylko niebo może go sądzić. Wprawdzie wszystkie religje poddają w ostateczności kroki ludzkie sądowi nieba, ale nie uwalniają bynajmniej człowieka od odpowiedzialności przed sądem ziemskim za zabójstwo innego człowieka bez różnicy rasy i wyznania; w najgorszym wypadku hierarchja, więc bądź co bądź jakaś władza, rezerwuje sobie prawo miecza i nietykalność, ale nie pozostawia dziś takiej kompetencji pierwszemu z brzega. W państwach współczesnych tylko niekiedy władcy stoją w ten sposób ponad prawami, obowiązującemi innych, aby przez nietykalność ośrodka organizmu państwowego zwiększyć tego organizmu spoistość. Ale dziś nawet w państwach samowładnych i nawet za zamach na osobę panującego oddaje się winnego pod sąd. Kodeks żydowski, tak żarliwie broniony, wyższą daje kompetencję każdemu żydowi nad każdym gojem, niż nawet władcom monarchicznym, nie mówiąc już o konstytucyjnych. Czym są sądy okręgowe, izby sądowe, ministerja sprawiedliwości i senaty wobec prostego żydka, któremu jakiś goj zawadza!
4) Goj badający zakon winien śmierci.
Powiedział rabbi Jochanan: goj studjujący zakon winien śmierci (Sanhedryn 59a).
W zestawieniu z przepisami powyższemi orzeczenie rabina Jochanana w Talmudzie Babilońskim jest zupełnie zrozumiałe. W niemieckim przekładzie ks. Pranaitisa "Christianus in Talmude Judaeorum" ks. dr. Józef Deckert przytacza charakterystyczne orzeczenie z Dibbre Dawid § 37: "Zakomunikować coś nieżydowi o naszych stosunkach religijnych równa się zabiciu wszystkich żydów, bo gdyby nieżydzi wiedzieli, czego o nich uczymy, toby nas pozabijali" (Das Christentum im Talmud der Juden, str. 122, w przypisku 151).
Strack, obrońca żydów, powiada, iż zgadzanie się żydów z przepisem tradycji traktatu Chagiga 13a "ain mosrin duwre torah legoj", co przytacza tylko po aramejsku a co znaczy: "nie wyjawia się nauki zakonu gojowi", mogło żydów nawet skłaniać do tego, iż sprzeciwiali się spisywaniu Talmudu (Einleitung in den Thalmud, str. 53). Nakaz trzymania w tajemnicy swych nauk żydzi wyprowadzali z Psalmu CXL VII, 19 — 20: "Objawił swe słowo Jakóbowi, Izraelowi swe przepisy i prawa, żadnemu narodowi (goj) tego nie uczynił i swych praw im nie wykładał\'\'. Ale ustęp ten da się rozumieć, że żydzi w drodze łaski otrzymali "objawienie", a inne narody go nie otrzymały. Chrystjanizm także mniema, że Bóg objawił mu pewne rzeczy; ale chrystjanizm tym motywuje swoje prawo apostolstwa, gdy żydzi swoje prawo ukrywania zakonu. Toteż tu możemy przejść od przepisów o zabójstwie do przepisów o morderstwie, czyli zabójstwie z premedytacją. Przepisy te dotyczą zdrajców żydowskich.