tylko wtedy, gdy żydzi są w mniejszości i obawiają się popsucia sobie stosunków. Tak samo u nas, dopóki byli mniej liczni, zachowywali się potulnie, a gdy wzrośli w liczbę, arogancja ich i bezwzględność przeszły wszelką miarę. Wystarcza porównać tygodnik "Jutrzenkę" z r. 1861 z dziennikiem "Hajnt" lub "Moment" z r. 1913. Odpowiada to starożytnemu przepisowi: "Jeżeli wprowadzi ciebie Jahwe, Bóg twój, do ziemi, do której kroczysz, aby nią zawładnąć, a wypędzi od oblicza twego liczne narody, wyda je tobie Jahwe, Bóg twój, i porazisz je, wtedy je przeklnij" (Porów. Pereferkowicz, Tałmud IV, 436).
15) Można spadkobiercom nieżyda długu, o którym nie wiedzą, nie oddawać.
Jeżeli nieżyd, któremu żyd był dłużny, umarł, a spadkobiercy jego o tym długu nie wiedzą, żyd płacić nie potrzebuje (Choszen Hamiszpat § 283 art, 1).
Gdyby goj dał się nawet obrzezać i przeszedł na wiarę żydowską, dzieci jego nie zyskałyby na tym nic, albowiem:
16) Żyd nie zwraca długu spadkobiercom zżydzonego.
Jeżeli żyd zaciągnął dług u prozelity, którego dzieci wraz z nim przeszły na wiarą żydowską, a prozelita umrze, żyd nie jest obowiązany zwracać długu jego dzieciom; jeżeli to uczyni, czyn taki nie podoba się mędrcom, gdyż ciąża i narodzenie dzieci nie były święte, chyba, że prozelita przeszedł na wiarę żydowską przed narodzeniem się dzieci (Choszen Hamiszpat § 127 art. 2).
Wogóle człowiek, który przeszedł na wiarę żydowską, jest w prawach ograniczony, czemu poświęcimy uwagę dalej. Żydzi wprawdzie uważają ludzi, nie zachowujących ich przepisów religijnych, za równych bydłu (Zohar II, 119), ale nawróconych traktują, jak obywateli drugiej klasy.
17) Przedmiot znaleziony przez żydówkę.
Przedmiot znaleziony przez żydówkę jest własnością jej męża (Eben Haecer § 69 art. 3).
Jak widzimy, położenie spólnika żydowskiego jest lepsze od żony żyda.
18) Dzielenie się złym zyskiem.
Jeżeli towar kupiony miał cenę stałą, ale posłańcowi dano za dużo pod względem ilości, miary lub wagi, to dzieli się tym zyskiem z tym, co go wysłał; jeżeli zaś towar nie ma stałej ceny, to wszystko należy się temu, który posłańca wysłał; ale jeżeli sprzedający powiedział wyraźnie, że nadwyżka ma być dla posłańca, to jest jego własnością (Choszen Hamiszpat § 183 art. 6).
Ale jeżeli posłaniec się omylił i za drogo kupił, choćby o drobnostkę, sprzedaż nie jest ważna, chyba że miał nieograniczoną plenipotencję (§ 182 art. 3).
III. OSZUSTWO.
1) Nieżyda wolno podejść.
Nieżyda wolno podejść, albowiem jest powiedziane w Piśmie, że nikt niema brata swego oszukiwać (Levit. XXV, 14: "A gdy będziesz sprzedawał pole bliźniemu twe-
mu, albo je kupował od bliźniego twojego, nie oszukujcie jeden drugiego"). Ale jeżeli nieżyd oszukał żyda, to musi wedle naszych (żydowskich) praw odszkodować mu to (Choszen Hamiszpał § 227 art. 26).
W r. 1893 Teodor Fritsch ogłosił siedm przepisów z Choszen Hamiszpat, obowiązał się dowieść sądownie ich prawdziwości i nazwał żydów "eine internationale verschworene Betrueger-Gesellschaft" (międzynarodowe sprzysięgłe zrzeszenie oszustów). Znajduję o tym wiadomość w przedmowie do drugiego wydania przekładu Szulchan-Aruchu Loewego (t. I str. V). Jak widzimy, niema w tym przesady.
2) Pomoc w oszustwie.
Jeżeli nieżyd załatwia jakiś interes z żydem, a podejdzie drugi żyd i pomoże mu oszukać goja na miarze, ilości lub wadze, to tamten żyd musi się podzielić zyskiem w ten sposób osiągniętym z owym żydem (Choszen Hamiszpat § 183 art. 7).
Potwierdza to prawie codzienna obserwacja, że do kupujących zbliża się inny żyd i coś zaszwargoce. Wtedy właśnie dokonywa się to oszustwo. A Szulchan-Aruch uczy złodziejską spółkę, jak ma się dzielić zyskiem osiągniętym z oszukaństwa.
3) Niewolno gojowi powiedzieć, że kupił u żyda za drogo.
Jeżeli ktoś sprzedał coś nieżydowi, a żyd mu powie, że kupił za drogo, to jest zdrajcą i musi szkodę stąd powstałą nagrodzić (Choszen Hamiszpat § 386).
Przepis ten należy zestawić z działem I. Morderstwo p. 6, albowiem, jeżeli taki żyd-zdrajca częściej wydaje sekrety żydów, może być skrytobójczo sprzątniętym. A więc żyd uczciwy, który chciałby wychodzić godziwie z otoczem aryjskim, żyje pod grozą konsekwencji fatalnych.
4) Żyd zadłużony może uciekać.
Jeżeli żyd jakiś, zadłużywszy się u nieżyda, chce uciekać, a inny żyd go zdradził, to popełnił rzecz bardzo niedobrą i musi tamtemu zwrócić wszystkie koszty, które mu z tego tytułu ponad dług urosną (Choszen Hamiszpat § 388).
Wiadomo, że żydzi wyrabiają sobie duży kredyt i gdy go wyzyskają do ostateczności, wtedy często się ulatniają. Umożliwia im to nakaz tajemnicy, wyrażony w przepisie powyższym. Są to nieraz żydzi bardzo eleganccy, którzy zapewniają, że zupełnie nie znają Talmudu. Ale postępują całkiem wedle litery i ducha tego iście złodziejskiego kodeksu, albowiem Talmud z pokolenia na pokolenia wytwarza w społeczeństwie żydowskim pewien klimat moralny, przenikający wszystkich.
5) Oszukiwanie siebie samych albo pomoc proroka Eljasza.
Jeżeli ktoś widzi, że dwie albo trzy osoby jakąś rzecz gubią, a on zauważył, która, winien oddać, nawet gdy na rzeczy niema znaku, ale jeśli nie wie, która, a znaku niema, winien się zatrzymać, aż przyjdzie prorok Eljasz i powie, do kogo należy (Choszen Hamiszpat § 262 art. 4).