Wogóle żydowskie "nie wiem" jest niekiedy kapitalne. Żydowskie prawo nie przewiduje zasady jednożeństwa; żydzi tylko przystosowali się pod tym względem do aryjskiego otoczą. Toseita, Keritot 11, 12 pisze: "z nim (żydem) dwie jego żony, jedna nidda (mająca menstruację) a druga nie nidda, miał stosunek z jedną z nich i niewiadomo, z którą" (z kobietą nidda stosunek jest wzbroniony), ale jeszcze lepiej: "z nim jego żona i jego siostra, i on miał stosunek z jedną z nich, i niewiadomo, z którą".
6) Wyłudzanie od spadkobierców.
Nie jest skalaniem Imienia (Szem = imię boże), gdy naprzykład (żyd)powie do spadkobiercy: dałem ojcu twemu, a on umarł, byle goj nie zmiarkowoł, że łże (Baba katnma 113b Tosephot, p. ks. Pranajtis, Christianus in Talmude Judaeorum, str. 101).
I ten przepis należy zestawić z I. Morderstwo p. 7, gdzie wspominaliśmy o piotrkowskim procesie przeciw fałszerzom weksli na imię zmarłego obywatela ziemskiego Michała Rogowskiego. Fałszerze ci postąpili zgodnie ze swym "świątobliwym" kodeksem
7) Mylenie gojów
Żyd powinien gojowi drogę zwiększać; jeśli ten spyta: "dokąd idziesz?" ukazuje mu cel daleki, jak to uczynił Jakób, gdy mówił do Ezawa (Genes. XXXIIl, 14): "idę do pana mojego do Seir", a Jakób szedł do Sukkot (Tosejta, Aboda Zara 111, 4).
Jak dotąd widzimy, "świątobliwe" księgi żydowskie ani chwili nie zastanawiają się nad tym, że tego rodzaju etyka doprawuje duszę, żyda i czyni ją plugawą.
8) Goja można oszukiwać za pomocą języka hebrajskiego.
Żyd wziął jakiś przedmiot w zastaw od nieżyda, ten prosi go o zwrot i chce stawić innego żyda jako poręczyciela, a żyd-imerzyciel godzi się na to, nieżyd sprowadza tedy żyda-poręczyciela, to ten może do żyda-wierzycila powiedzieć po hebrajsku: ostrzegam cię, abyś mnie jako poręczyciela nie przyjmował, a w obecności nieżyda: jestem poręczycielem; tylko jeżeli żyd-wierzyciel milczał, to ostrzeżenie nie miało znaczenia i ów żyd będzie rzeczywiście poręczycielem (Choszen Hamiszpat § 131 art. 6).
Widzimy więc, że nieopatrzny albo zabiedzony goj jest poprostu igraszką w ręku sprytnych oszustów, którzy swój kodeks złodziejski podnieśli do godności nietykalnej świątobliwości.
9) Żyd nie może udzielać informacji władzy gojowskiej o stanie majątkowym innego żyda.
Jeżeli żyd poinformował władzę gojowską, że inny żyd ma dużo pieniędzy, skutkiem czego poniesie stratę, to musi mu ją odszkodować (Choszen Hamiszpat § 388).
Przepis niniejszy należy zestawić z p. 4, gdzie mowa o prawie ucieczki żyda zadłużonego, którego inny żyd zdradzić nie może. Wtedy przepis niniejszy nabierze plastyki. Żydzi niejednokrotnie narzekają na stosowane przeciwko nim prawa wyjątkowe, ale tego zrozumieć nie chcą, że sami żądają dla siebie praw wyjątkowych, to znaczy względem siebie od innych praw równych, a dla siebie względem innych praw uprzywilejowanych.
10) Pisanie fałszywej daty.
Jeżeli ktoś w szabas, Dzień Sądny, albo w inne święto coś kupił lub sprzedał, jest ważne, a pisze się datą dnia następnego, aczkolwiek ten, co to robi, podlega karze (Choszen Hamiszpat § 235 art. 28).
Kara wynosiła 39 plag, ale dziś stosowana być nie może, pozostała tylko stosowalność pisywania legalnego daty fałszywej.
11) Żyd może udawać, że nie jest żydem.
Wprawdzie żadnemu żydowi nie wolno powiedzieć że żydem nie jest, ale może wyrażać się dwuznacznie, iżby nieżyd myślał, że żyd nie jest żydem, gdy żyd równocześnie myśli sobie co innego (Jore Dea § 157 art. 2).
Tu znajdujemy zasadę kodeksową kryptożydów, o których, jak wspomniałem w części poprzedniej, pisze Werner Sombart w swej książce "Żydzi a spółczesna gospodarka społeczna" (przekł. polski, Warszawa 1911, str. 13). U nas żydzi wchodzili do różnych grup i zrzeszeń, udawali postępowców, wolnomyślicieli, socjalistów, różnego gatunku demokratów, ale zawsze się w końcu pokazało, że czynili to tylko dla obrony interesów masy żydowskiej, bo gdy nastał moment krytyczny, przechodzili jawnie na jej stronę.
12) Jak sobie radzić z przepisami religijnemi.
Jajka i młode gołębie w gołębniku kupiec nabywa dopiero wtedy, gdy gołębie mogą już latać; tak brzmi przepis mędrców, albowiem jest napisane: "nie zabieraj matki wraz z młodemi" (Deuter. XXIIJ\). Jeżeli wiec ktoś chce
swemu bliźniemu sprzedać iakże jajka i młode gołębie, to stuka w gołębnik, aż stare gołębie się zerwą i zaczną latać, wtedy kupcowi sprzedaje w sposób przewidziany dla nabyivania rzeczy ruchomych. Jeżeli stare gołębie potym wrócą, to może je także zatrzymać (Choszen Hamiszpat § 213 art. 2).
Jest to jeden z dowodów, że judaizm nie wyszedł jeszcze z fazy magji religijnej, a chwalcy jego głoszą, iż on to dał światu monoteizm uniwersalny. Przepis ten należy zestawić z przepisem II Złodziejstwo p. 2 oraz z moją uwagą o traktacie Erubin i okalaniu miast ejruwem. W pojęciu żydów Jahwe jest jak gdyby ślepy i głuchy, brak mu przymiotu wszechwiedzy i wszechobecności, gdyż żydzi piszą całe traktaty, jak go oszukiwać. Wyraz Szechina znaczy między innemi "wszechobecność boża". Otóż Tosefta w traktacie Sota XIV, 3 taką szerzy skargę: "Odkąd w sądzie (żydowskim) rozmnożyło się podszeptywanie, przyszedł na świat gniew boży i Szechina (obecność boża) oddaliła się od Izraela".
IV. KRZYWOPRZYSIĘSTWO.
1) Zasada magiczna krzywoprzysięstwa.
Można powiedzieć: "wszelki ślub, ktory uczynię, niechaj bedzie unieważniony", lecz powinien on o tym pamiętać podczas ślubu (Miszna, Nedarim III, 1).
Ślub, uroczyste przyrzeczenie, przysięga, wszystko to ma u żydów znaczenie magiczne a nie etyczne i o tyle tylko niepokoi żyda, o ile boi się skutków magicznych a nie etycznych. Przepis powyższy znajduje się w Misznie,