Sponsorzy:
tłumacz przysięgły tłumacz przysięgły łódź tłumacz przysięgły
praca praca tłumacz praca
szczepienia pramed szczecin szczepienia grypa pramed
Zobacz koniecznie angielski - bardzo polecam.




1. CZYM JEST TALMUD DLA ŻYDÓW.

"Talmud jest jedynym źródłem, z którego żydostwo wypłynęło, jest gruntem, na którym żydostwo istnieje, i jest duszą żywiącą, która żydostwo kształtuje i utrzymuje".
W tak lapidarny i zachwytliwy sposób określa dziejowe znaczenie Talmudu Samson Hirsch, zastanawiając się nad jego stosunkiem do żydostwa i do społecznego stanowiska jego wyznawców (Ueber die Beziehung des Talmuds zum Judentum und zu der sozialen Stellung seiner Bekenner, Frankfurt n. M. 1884, str. 5).
Opinje Samsona Hirscha przytacza Strack w swej ściśle naukowej pracy "Einleitung in den Thalmud" ( Lipsk 1900, wyd. 3-cie, str. 93 i nast.). Zalicza go do najwybitniejszych mężów żydostwa "Jutrzenka", warszawski "tygodnik dla Izraelitów polskich" ( N 24 z dn. 13 grudnia 1861 r. na str. 191 ).Żydostwo, mówi dalej Samson Hirsch, "jest jako formacja historyczna nawskroś produktem nauki talmudycznej". Talmud wpoił żydom wszystkie cnoty dnia powszedniego, Talmud nauczył ich "posłuszeństwa i wierności dla władców i władz, a życzliwości i uczynności względem narodów współzamieszkałych", "a jeżeli gdziekolwiek żydzi zo-
bojętnieli dla Talmudu, zaraz się to odbiło ujemnie na ich właściwościach".
"Kto rozumie Talmud, rozumie wszystko", pouczał na głębokiej Litwie Jozue Majmon swego syna Salomona, późniejszego filozofa, polecając mu usilnie studjowanie Talmudu ( Autobiografja Salomona Majmona, przekład polski L. Belmonta, Warszawa 1913, str. 22 ).
Strack stwierdza, iż żydzi prawowierni używają wyrażenia "Święty Talmud" (Einleitung, str. 93). Tak się o nim wyraża żydowski "Przegląd Codzienny" z 27. I. 1914.
Gdy zagranicą uczeni hebraiści, odpierając groźne ataki na Talmud, starali się wykazywać, że niezmiernie trudno jest określić z powodu licznych sprzeczności, co w Talmudzie obowiązuje a co nie obowiązuje ( Ludwig Stern, Ueber den Talmud, Wuerzburg 1875 ), gdy Strack tłomaczył, iż jest rzeczą "całkiem opaczną" podawać różne spotykane w Talmudzie mniemania rabinów za "naukę Talmudu" i pociągać za nie do odpowiedzialności całe żydostwo (Einleitung, str. 96), gdy najusilniej popierał takie Stracka mniemanie Bischoff i starał się wykazać, że Talmud jest "dyskusją", która rzadko się kończy "niewątpliwą decyzją" (Thalmud-Katechismus, Lipsk 1904, str. 35), i gdy warszawski "Izraelita" wedle tych wskazań wszelkich sił dobywał, aby bronić Talmudu na gruncie naszym (N* 46 i 47 z r. 1913), szczersza a może tylko naiwniejsza " Jutrzeka" warszawska, gdyż wtedy nikt u nas Talmudu nie rozpatrywał, w N* 24 z 13 grudnia 1861 roku przypomniała prawidło, wedle którego najsprzeczniejsze mniemania talmudystów mają znaczenie słowa bożego: "hallo osrin behallo metirin, alo wealo duwre elohim chaim", "Ci zabraniają, a tamci pozwalają, jedno i drugie są to wyrazy Boga żywego" ( str. 191 ).
2. TALMUD JAKO ŻYWA KSIĘGA ŻYCIA.

Całe środowisko żydowskie jest przesycone Talmudem i talmudyzmem, to jest literą i duchem Talmudu.
"Jeżeli w innych wyznaniach wychowanie religijne ludu ogranicza się na samym tylko wykładzie katechizmu mniej lub więcej obszernym, stanowiąc w ten sposób małą bardzo stosunkowo cząstkę ogólnego wykładu", powiada redakcja "Jutrzenki" w N* 24 z 13 grudnia 1861 roku, "to wychowanie religijne współwyznawców naszych daleko ważniejszą w ogólnym planie nauk odgrywa rolę". A dalej mówi, że jest to najpierw konieczne ze względu na wielką ilość przepisów obowiązujących każdego żyda, a następnie dlatego, iż wstyd jest uchodzić w kwestjach religijnych za nieokrzesańca (am haarec). To właśnie było przyczyną, że gminy żydowskie utrzymywały od wieków szkoły talmudyczne (str. 89).
Istotnie, przepisów tych, regulujących życie żyda w każdej chwili dnia, jest mnóstwo przerażające. Zwykle mówi się o 613 przepisach, czyli o 248 nakazach, gdyż wedle żydów tyle członków ma ludzkie ciało, oraz o 365 zakazach, albowiem tyle żył doliczyli się rabini w ludzkim ciele (Loewe, Schulchan-Aruch, przedmowa do przekładu niemieckiego, Wiedeń 1896, wyd. 2-gie, t. I, str. XIV).
Ale w rzeczywistości przepisów tych jest daleko więcej. "Piske Tosafot, wymieniające tylko najważniejsze, wyliczają aż 5931 przepisów obowiązujących", powiada Eryk Bischoff (Thalmud-Katechismus, str. 40).
Jaką grozą są otoczone niektóre z tych przepisów, świadczy Orach Chajim § 4 art. 19: "Kto kazał sobie puścić krew z pleców a nie dokonał ablucji rąk, będzie się bał przez siedm dni; kto się ogolił a nie dokonał ablucji
rąk, będzie się bał przez trzy dni; kto sobie obciął paznokcie a nie dokonał ablucji rąk, będzie się bał przez dzień, wcale nie wiedząc, dlaczego się właściwie boi". Ablucje te mają charakter czysto magiczny; chodzi o odpędzenie złego ducha, który się specjalnie czepia rąk (art. 2). Gdy brak wody, można zmyć ręce "piaskiem, żwirem lub trocinami" (Berachot 15a).
Otóż " nieokrzesańcem" (am haarec) jest żyd, który nie zna tego rodzaju odczyniań magicznych.
"Przepisy dotyczące czystości (rytualnej) były jedną z przyczyn podziału narodu (żydowskiego) na ludzi, znających i zachowujących zakon, i na ludzi nie znających i nie zachowujących zakonu. Pierwsi odłączyli się od prostego ludu i starali się nie dotykać osobników, uchodzących za nieczystych", powiada Pereferkowicz w przypisku do swego przekładu Talmudu (Tałmud, Petersburg 1904, t. VI, str. III).
Dziecko żydowskie zaczyna naukę religji od 5-go roku życia i uczy się do 16-go. Młodzież pozostaje w chederze często aż do zawarcia związków małżeńskich (Leo Belmont, w N* 30 "Myśli Niepodległej", str. 828).
Nie mniemajmy, by wskutek tego dziecko żydowskie traciło zmysł handlowy. Słusznie całkiem pisze Edward Żukowski: "W rodzinie żydowskiej dziecinne zabawki wyobrażają: kramiczki, różne towary, monety i t.p., któremi bawiąc się dzieci, grają w handle i lichwiarstwo. Przez co już z najmłodszych lat wdraża się w nie chętka i przebiegłość do zarobkowania handlarskiego; a rodzice cieszą się, zachęcają i gładzą po główce synalka, kiedy temu uda się okpić podejściem swego rówieśnika" (Judztwo, Kraków 1885, str. 267). O dawaniu monet córkom dla zabawy wspomina Choszen Hamiszpat § 227 art. 18.
© 2010 www.dobermans.pl