Sponsorzy:
EKG Szczecin EKG Szczecin
Prawo dla każdego - Rzecz ruchoma
Nauka i edukacja
zajmujace
kodeks ustawy polskie prawo




Ludzi, zwierzęta, i duże i małe,
Wszystko, co żyje na ziemi.
Co z nóg swych umie korzystać,
Wszystko, co w górze, co lata,
Krainy Syrji i Nubji,
Egiptu ziemie, a wszystko
Na miejscu swoim i z potrzebą swoją,
Mając, czego zapragnie.
Liczone są ich dni.
Mową przeróżną brzmią ich języki,
Włos mają różny i barwę i kształt,
Boś umiał człeka odróżnić od człeka.

Jakże humanitarne są myśli, które tchną z innego hymnu tego nadzwyczajnego króla!

Tyś jest, który chłopca stwarza w niewiastach,
A uczynił nasienie w mężach,
Co życie dajesz synowi w łonie macierzy,
Który go uspakajasz, by nie płakał,
Piastunko w łonie matki!

Król rzekomo dzikiego Egiptu, rzekomo niesłychanie niżej stojącego religijnie od pastuchów żydowskich, ma oko i serce nawet dla piskląt:

Pisklę piskli już w skorupce,
A ty mu dajesz tam oddech, by je ożywić.
Kiedyś je całkiem już ukształtował,Że może rozbić skorupkę,
Wychodzi z jajka,
A piszczy, ile tylko może,
A biega w okółko na swych nóżkach,
Wyszedłszy z jajeczka.

Dziwne, że nowsi pisarze, którzy już przyznają, że fakty nie potwierdziły mniemań Renana, jak A. Causse,
nie mogą się całkowicie otrząsnąć ze starej sugestji. Causse wprawdzie przyznaje, że Jahwe w pojęciu żydów był pierwotnie bóstwem burzy lub wulkanu i że nawet ślad tych pojęć pozostał u proroków, ale kończy, że "monoteizm hebrajski byt przedewszystkim religją etyczną" i że jedna tylko religja jahwistyczna głosiła jako dogmat podstawowy zasadę, iż "Bóg jest bezwzględnie sprawiedliwy, trzeba, by się działa sprawiedliwość. Jahwe kocha miłosierdzie a nie ofiary!"
Tymczasem aż do dnia 17 miesiąca Panemos (lipiec) roku 70 naszej ery, kiedy wskutek zaciskania się pierścienia oblężniczego Rzymian przerwano w Jerozolimie Nieustającą Ofiarę dla braku ofiarników, jak nam o tym donosi historyk żydowski Józef Flawjusz w "Dziejach wojny żydowskiej przeciwko Rzymianom" (VI, II, I), świątynia żydowska była istną rzeźnią, gdzie ustawicznie krew bluzgała, że aż kanałem trzeba ją było odprowadzać w dolinę Kidron.
W traktacie Miszny Joma czytamy: "Barana ofiaruje jedenastu (kapłanów): mięso pięciu, wnętrzności, mąkę i wino po dwóch. Cielca ofiaruje dwudziestu czterech: głowę i z zadnich nóg prawą, głowę jeden a z zadnich nóg prawą dwóch; kość ogonową i z zadnich nóg lewą, dwóch; piersi i gardziel, piersi jeden, gardziel trzech, obie przednie nogi dwóch i części żebrowe z obu stron dwóch; wnętrzności, wino i mąkę po trzech" (II, 6 — 7). "Szedł do swego cielca. Ten stał między Przedsionkiem a Ołtarzem, z łbem na wschód a obliczem na zachód; kapłan zaś stał na wschód a miał oblicze zwrócone na zachód. Tedy kładł obie ręce na nim i odmawiał wyznanie grzechów" (III, 8). "Zarżnął go, krew zbierał do kropielnicy i oddawał, temu który stał na czwartym stopniu i mięszał ją, aby nie zgę-
stniała" (IV, 3). "Przywiedli do niego kozła; zarżnął go i chwytał krew jego do kropielnicy. Wszedł znowu tam, gdzie był wszedł, na miejsce, gdzie był stał, i kropił stamtąd raz w górę i siedm razy w dół; ale niebardzo zważał, czy kropił w górę lub w dół, lecz jako ten, co się zamierza. I tak liczył: raz, raz i raz, raz i dwa, raz i trzy, i tak dalej". "Brał krew cielca a stawiał krew kozła i pryskał z niej na zasłonę, gdzie był naprzeciwko arki, z zewnątrz, raz w górę, siedm razy w dół. Potym brał krew kozła a stawiał krew cielca i pryskał". "Zlewał krew cielca do krwi kozła" (V, 4). "Pryskał na czyste miejsce Ołtarza siedm razy; resztę krwi wylewał na zachód od zewnętrznego Ołtarza, a resztę pozostałej krwi u zewnętrznego Ołtarza na południe. Ta i tamta mięszała się w kanale i spływała do doliny Kidron; tam sprzedawano ją jako nawóz ogrodnikowi" (V, 6). "Jeżeli przed libacjami wewnątrz krew została wypryskana, musiał inną sprowadzać i jeszcze raz na nowo pryskać" (V, 7). "Szedł (arcykapłan) do cielca, który miał być spalonym: rozrzynał go, wyjmował części ofiarne i kładł na misie" (VI, 7).
"Niepodobna rzecz, aby krwią cielców i kozłów miały być gładzone grzechy", rozlega się wołanie innego świata (Do Żydów X, 4). Świat ten ma zgoła odmienną teorję. Jeżeli Mojżesz, wziąwszy krew cielców i kozłów, kropił lud i księgi, mówiąc: "Ta krew Testamentu", Chrystus nie wszedł do świątyni, ręką uczynionej, ale do nieba, i tam się okazał przed oblicznością bożą (IX, 19 — 24). Śród uczniów zaś, wziąwszy kielich z winem, dał im rzekąc: "Pijcie z tego wszyscy. Albowiem ta jest krew moja Nowego Testamentu" (Mat. XXVI, 27 — 28).
Na kozła ofiarnego ładowano grzechy ludu i wyprawiano go na pustynię (Levit. XVI, 21 — 22). Dotąd żydzi,
© 2010 www.dobermans.pl